Przymusowe blogowanie.

Blogowanie zawsze kojarzyło mi się z dobrowolnym ekshibicjonizmem i to nie ważne jakiego typu, jedni wolą bardziej inni mniej. Ważne słowo: dobrowolnym. Jednak teraz wszystko jest web2.0, dżiezi i trendi. Każdy chce być kochany prawda ? „Blogosfera” coraz popularniejsza rośnie w siłę jako bardzo atrakcyjna formuła komunikowania się, więc Twój pracodawca może powiedzieć: teraz jest to także Twój obowiązek. Pokaż się, bądź miły i fajny. Stwórz nić porozumienia pomiędzy Tobą ( sprzedawcą ) a klientem. I jak tu wierzyć, że ktoś działa benewolentnie ?
Jak widać tak właśnie się stało m.in. w nowym portalu tvn24.pl . Pisze Sianecki, Młodkowski, przykro to czytać. I jak tu powiedzieć: nie pracuje – pierdole.
Hm… ciekawe co się stanie gdy blogowanie i ekshibicjonizm za bardzo ich wciągnie ( patrząc od strony pracodawcy ). Eeeehm… pewnie co mam być w blogu już dawno zostało spisane oraz przeczytane przez 100 prawników.

To co było żartem na blogu Piotra Koniecznego, może być udręką dnia codziennego innych.

Miłego blogowania ;-)