Polecę albo popłynę ?

Zechciało mi się latać i w poszukiwaniu linii lotniczych łączących Amsterdam z okolicami Śląska trafiłem na Centralwings. Nie chciałem znów jechać do Eindhoven aby stamtąd lecieć Wizzair’em do Katowic, bo sama podróż do Eindhoven to dwie godziny, bo po co jak pod nosem jest lotnisko w Schipol.

No i po zakupieniu biletu rozpoczął się mały horror bo znalazłem informacje jakoby Centralwings wpadł w “małe” tarapaty finansowe i rozpoczął masowo anulować loty, zmieniać godziny lotu oczywiście bez powiadamiania klientów. Goryczy dopełnia sprzedaż biletu kiedy lot już jest spisany na straty. Więc postanowiłem jakoś sprawdzić także mój lot.
I tak. Lot mam w sobotę o godzinie 10:00 tymczasem według rozkładu lotów z lotniska Schipol lot o tym numerze ma się odbyć w niedzielę o 22:15. Tymczasem według rozkładu lotów z Krakowskich Balic lot o tym numerze ma się odbywać w poniedziałki ale od 5 maja. Oczywiście numer telefonu obsługi Centralwings nie odpowiada. Zatem polecę czy popłynę ? Odwrotu już nie ma. Z liniami lotniczymi nigdy nie miałem problemu, nie miałem ani za dużych opóźnień, ani zgubionych bagaży, ani odwołanych lotów. Może zatem wpadłem w paranoje generowaną społecznie ?

Potwierdzenie dostałem, jedyny plus taki że połączenie Kraków <> Amsterdam jest na ich liście na sezon 2008. Tylko już się naczytałem na temat osób którzy kupili bilety na trasie Poznań <> Amsterdam a całe połączenie nigdy nie doszło do skutku.