Opera Mini

Pewnie wielu z was używa Opery Mini czyli przeglądarki na różnego rodzaju urządzenia przenośne. Każdy ją lubi głównie dlatego że przetwarza strony które nigdy nie miałby szans na wyświetlenie na ekranie np. komórki.
Jak to wykonuje ?

Idea jest całkiem prosta, pewnie każdy powie wprost że przepisuje je w locie. Jednak okazuje się że może nie całkiem w locie wykonuje to sama przeglądarka mini a bardziej jej serwery gdzieś tam na świecie umiejscowione ( w Norwegii dokładniej ). Także uznać można że każde dane przesyłane pomiędzy serwerem http a naszą przykładową komórką przechodzą przez proxy ( nazwany transcoderem ) które przepisuje dla naszego urządzenia HTML, CSS, JavaScript, zmniejsza zdjęcia itp.

Mniej więcej wygląda to tak:

mini_route.gif

Co robi z samymi danymi ?

Jak bardzo ufacie Opera Corp. ?

I tutaj część bardziej ciekawa. Opera chwali się że umożliwia to także dla połączeń szyfrowanych. Banki, Allego, Ebay, Paypal itd. wszystko będzie działać. Ale w takim razie, jeżeli przepisywaniem zajmuje się ich proxy to musi złamać taki przykładowy tunel SSL, terminować go na swojej maszynie, przepisać stronę a następnie ustawić jakieś z sufitu wzięty tunel pomiędzy ich proxy a Twoim urządzeniem. Tak ? Niestety tak.

Zatem nie wiem jak wy, ale ja im nie ufam, kimkolwiek są, mają fajny produkt ale troszkę źle pomyślany. A jakie jest prawo w Norwegii w tej materii mnie zupełnie nie interesuje i nie znam użytkownika Opery Mini który by miał o nim pojęcie.

Więcej informacji na stronach Opera Mini.