Jak nie motywować?

To, że służba zdrowia w UK do najlepszych nie należy nikogo przekonywać nie trzeba, szpitale wyglądają wcale nie lepiej niż w Polsce, większość osób mi znanych korzysta z pomocy specjalistycznej poza Anglią. Co jakiś czas słychać tu i tam na temat brudnych szpitali, zakażeń w nich mających miejsce. Problem sobie narasta od lat i jasne, daleko mi do narzekania, bo jest powszechna i darmowa ( proszę sobie zobaczyć dla porównania Sicko Michael’a Moora ), jednak nie rozumie do końca polityki motywowania GP ( odpowiednik polskich lekarzy rodzinnych ) do lepszej pracy. Parę lat temu toczyła się publiczna debata co można zrobić aby poprawić opiekę medyczną. Lekarze powiedzieli zapłaćcie nam więcej pieniądzy to będziemy ciężej pracować, rząd poprzez NHS powiedział – skoro tak mówicie to tak zrobimy i przystał na kolejne podwyższki ich wynagrodzeń. Właśnie sobie przeczytałem, że wynagrodzenia wzrosły w skali ostatniego roku o kolejne 10% i osiągnęły średnia 110k funtów z “burst” do 250k. Zatkało mnie.

A czas na oczekiwanie do wstępnego badania przez GP w lokalnej przychodni, jak zostałem poinformowany, to 1,5 miesiąca.