Dropbox bez X

Jakiś czas temu otrzymałem zaproszenie do Dropbox od jednego z moich znajomych. Nie szczególnie się zainteresowałem kolejnym projektem pt. “Dysk sieciowy” szczególnie, że wtedy jedynym wspieranym systemem był Windows. Ostatnio jednak zainteresowałem się tym projektem ponownie ( głównie z powodu informacji, które płynęły z RSSów ) i jestem bardzo zaskoczony, projekt nie tylko urósł, ale także zaczął wspierać inne platformy co w finale przekonało mnie do przynajmniej spojrzenia w jego stronę. Chciałem wykorzystać go trochę nie zgodnie z przeznaczeniem, nie jednoosobowo ale jako narzędzie do dzielenia się plikami z najbliższymi ( bardzo nie technicznymi ). Jedyny problemem jaki napotkałem, to fakt że jest on dostarczany jako rozszerzenie do Gnomowego Nautiliusa, co dla nie Gnome użytkownika, może być problemem, ale wystarczy spojrzeć na zawartość i sposób działania programu aby dojść do wniosku że jednak się da żyć bez Gnome.

      Ściągamy wersję Linuksową klienta Dropboxa z http://www.getdropbox.com/download?plat=lnx.x86 lub http://www.getdropbox.com/download?plat=lnx.x86_64 dla wersji 64 bitowej.
      Rozpakujemy zawartość, będzie tam katalog .dropbox-dist, który przenosimy do katalogu domowego.
      Uruchamiamy demona ~/.dropbox-dist/dropboxd … i viola.

Pierwsze uruchomienie dropboxd wymaga jednak X’ów, aby ustawić preferencje katalog itd. Domyślnie Dropbox synchronizuje katalog ~/Dropbox/. Na koniec wypadało by się upewnić, że dropboxd startuje automatycznie czy to w czasie logowania do terminala czy naszych nie Gnomowych X’ów. Dla pełności szczęścia na forum Dropboxa można znaleźć skrypty, które będą nas informować o statusie demona.