Thorpe Park

Od jakiegoś czasu zbieraliśmy się aby wpaść do Thorpe Park, lokalnej atrakcji z różnej maści rollercoasterami, parku rozrywki z prawdziwego zdarzenia. A okazja przecież nie byle jaka bo to chyba pierwszy weekend od niepamiętnych czasów kiedy nie pada.
Wrażenia? Kawał dobrej zabawy dla każdego kto lubi troszkę adrenaliny. Minusy, tak, do prawie każdej atrakcji kolejki. Mam na myśli czasy oczekiwania od 30 do 90 minut! Do Colossusa czekaliśmy prawie dwie godziny, co jest, powiedzmy sobie szczerze, lekką przesadą! Najwięcej czasu spędza się jednak w kolejkach.
- Przypadły mi do gustu szczególnie dwie atrakcje:
- Stealth - rozpędzasz się w kolejce w 2 sekundy do 130 km/h wbijasz się na wysokość 62 metrów, a następnie pionowo zjazd w dól
- Nemesis Inferno - najbardziej zakręcony i najbardziej przyjemny
I dowód a w środku ja:)
Kamień przy kamieniu.
Ale kamienie nie takie zwykłe, to Stonehenge.
I jeżeli jest jakiś jeden dzień w roku kiedy należało by tam przyjechać to właśnie w dzień przesilenia letniego, kiedy to słońce o wschodzie pojawia się w centrum jednej ze struktur skalnych. Niestety, praca, więc nie udało się zostać do rana ale i tak miło.
London Eye
London Eye podobno jest jedną z największych atrakcji turystycznych Londynu w ostatnich latach, także mi udzielił się klimat, że wypada zobaczyć ( zaliczyć ? ).
Powiem szczerze, jestem troszkę zawiedziony, nie dlatego że coś jest nie tak z samym urządzeniem wożącym ludzi w kółko ale bardziej krajobrazem Londynu. Zobaczcie sami.

W roli głównej most Westminster, Big Ben, Pałac Lordów

W roli głównejpałac Buckingham i St.James Park

W tle Canary Wharf.
Reszta zdjęć tutaj.



