iPhone czyli jak robić dobry biznes.
Nie pamiętam kiedy jakiś produkt był tak wyczekiwany jak iPhone. Właściwie od dobrego roku gdzieś kręci się ten temat a od pierwszego publicznego pokazu na WWDC 2007 huczy nie tylko blogosfera ale i każdy szanujący się serwis. Ostatnim przebojem jest szaleństwo pt. polujemy na iPhona czego wynikiem np. były zdjęcia zrobione komuś w pociągu. Osobnik owy prawdopodobnie ma w ręku właśnie nowe cudo Apple, ale czy aby na pewno ?

Ja nie jestem pewien, a wy ? Jednego jestem pewien, iPhone nie jest żadną rewolucją technologiczną bo nie ma klawiatury tradycyjnej, bo ma słaby aparat bo nawet nie obsługuje 3 generacji telefonii GSM. Tak naprawdę mój dwuletni Qtek 9100 ( niestety z Windows Mobile ) ma prawie takie same parametry. Ba! Mogę go bardzo łatwo upodobnić do IPhone. Może zatem rewolucją jest telefon z iPod'em ? Nie koniecznie. Sony prezentuje podobne urządzenia od jakiegoś czasu a wraz z ukazaniem telefonu Apple proponuje nowe telefony z 8GB miejsca na muzykę. Jestem bardziej skłonny powiedzieć, że w pierwszym etapie życia tego produktu, będzie wiele usterek, które doprowadzą klientów do szewskiej pasji, nie mówię już nawet o usterkach w sprzęcie ( jakie miał na początku np. każdy laptop Apple ), ale także np. słabych bateriach, które na przykładzie iPoda jeszcze można przeżyć, jednak są nie akceptowalne dla telefonu. Zobaczymy.
W takim razie gdzie ta rewolucja ? Moim zdaniem po pierwsze w idealnie przeprowadzonej akcji promocyjnej budującej napięcie. Nikt nie wie co dostanie a podobno już 7mln. anglików jest zdecydowanych aby go kupić, paranoja. Po drugie, plan biznesowy stojący za tym, sklep iTunes. To już nie będzie tylko muzyka, gry i filmy ale zapewne także dzwonki, ikonki, loga, tapety a przecież klient głodny.
Czy to telefon dla mnie ? Zdecydowanie nie!
Nie kupuję kota w worku
Update
Zupełnie przypadkowo zaraz po wysłaniu tego postu wpadłem na:

Apple i Mercedes Benz podpisały umowę na mocy której Apple zajmie się także systemem komunikacyjnym i nawigacyjnym w samochodach tego koncernu od 2009. Także, może iPhone to dopiero początek eksploracji rynku ?
Australia potrafi się promować.
Australia to potrafi się promować, jednak ma duże pole do popisu, bo gdzie jak gdzie ale taką różnorodność jak oni mają nie ma nigdzie.
Zjadamy Reklamy swoim wpisem doprowadził mnie do nowej akcji promocyjnej Ozi.
Mniam ;-)


